Urodziny

by cherryfull

Z okazji urodzin i wiosny robię sobie prezent i zaczynam prowadzenie bloga, choć bardzo się wahałam z podjęciem decyzji, to jednak daję się ponieść wiosennej energii i przerabiam ją na to, co teraz czytacie. Na pocieszenie i dla utrzymania uwagi potencjalnego czytelnika spieszę z wiadomością,że nie będzie to blog analizujący stany duszy nadwrażliwej romantyczki w wielkim mieście,ale konkretna przeprawa przez Paryż-z lewego brzegu na prawy i z powrotem.

Kto był, będzie, lub chciałby być w Paryżu -znajdzie tu opisy miejsc, wydarzeń i spotkań, jakich w nadmiarze  serwuje mi to miejsce,a które, wierzę, mogą być inspirujące nie tylko dla mnie i może staną się powodem dla innych do ruszenia w miasto. Bo Paryż jest nadmiarem. Nadmiar ludzi, pomysłów,elegancji, przepychu, spalin, hałasu, wróbli, pawi, nihilizmu i optymizmu sprawia,że nie mogę się oprzeć i brnę dalej! Kto chce niech zostanie.

Paris is burning, different rules applies.

Reklamy