Sprzedam, kupię, zamienię

by Karolina

Wiosną, w niedzielne poranki bardzo łatwo natknąć się na ludzi przemieszczających się z najróżniejszymi, i często dziwnymi, przedmiotami. Dziecięce wanienki, pluszowe szympansy, pawie pióra, mini fontanny – na wszystko to można natknąć się na ulicy czy w metrze i nikt niczemu się nie dziwi, o nic nie pyta, bo owe obiekty, to znak,że w pobliżu odbywa się brocante.

La brocante to jedno z pierwszych słów, jakich nauczyłam się rozpoczynając swoją przygodę z Francją, bo bardzo lubię tego typu rozrywki. A jest to po prostu wyprzedaż niepotrzebnych rzeczy. Wyprzedaże takie odbywają się we wszystkich zakątkach Francji, a tym samym Paryża, w każdej miejscowości mniej więcej dwa razy do roku (sezon trwa od początku marca do końca października), najczęściej w niedzielę i jest wydarzeniem bardzo zakorzenionym w kulturze, uwielbianym przez Francuzów (każda okazja do wspólnego spotkania, jedzenia i picia jest dla nich dobra), które w dobie mody na wszystko co retro i vintage nabiera nowego charakteru.

W Paryżu,uczestniczenie w  brocante z dosyć  ludycznej rozrywki staje się obecnie modnym sposobem spędzania niedzieli przez ludzi sztuki, mody, projektowania wnętrz i turystów, co w konsekwencji znacznie zmniejszyło szanse na upolowanie okazji!

A o okazję tu chodzi. Logika tych wyprzedaży jest prosta: pozbyć się jak największej ilości  rzeczy, które nie są nam potrzebne,a w ich miejsce nabyć jak najwięcej obiektów, które właśnie są nam niezbędne (a których będziemy się pozbywać za rok).

Idea przekazywania sobie rzeczy, nadawania im któregoś życia z kolei jest mi  bliska ,ale żeby znaleźć prawdziwe cuda za niewielkie pieniądze, najlepiej urządzić sobie wycieczkę do jednego z podparyskich miasteczek (wszystkie zdjęcia zostały zrobione we wsi Rozay-en-Brie),gdzie wśród wielu kiczowatych bibelotów, rzeczy nie nadających się do żadnych transformacji i po prostu śmieci, można natknąć się na rarytasy.

Według mnie jednak, cały urok tkwi w samym włóczeniu się, rozmowach z ludźmi, odkrywaniu często nowego miejsca i świętowaniu. Bo brocante to święto wioski, ulicy, lokalnej społeczności.   

Informacje praktyczne dla zainteresowanych: brocanty inaczej vide grenier odbywają się od marca do października we wszystkich dzielnicach Paryża – szczegółów szukać trzeba w internecie, w każdej księgarni można kupić również kalendarz na dany sezon.

Targ rozpoczyna się wcześnie rano, około 6.00-7.00 i wtedy też pojawiają się najwytrawniejsi poszukiwacze okazji, bo to najlepszy moment,żeby znaleźć coś wartościowego. Za to pojawienie się późnym popołudniem ma tę zaletę, że sprzedawcy, którzy zostają z niesprzedanymi rzeczami, chętnie pozbywają się ich za bezcen.

Żaden brocante nie może obejść się bez  bazy gastronomicznej,więc wycieczkę można zakończyć lub rozpocząć zazwyczaj dobrym i niedrogim obiadem.

W dobrym guście jest nienachalne targowanie się, właściwie to nieodzowny element tych wyprzedaży, prawie zawsze działa.

Nigdy nie wraca się z pustymi rękoma,więc trzeba pomyśleć, w co zapakujemy potencjalne zakupy, bo mogą one zaskoczyć nawet nas samych…

Reklamy