L’education sentimentale III

by Karolina

IMGP5334

 

„Największą ulgę w tamtym czasie przyniósł mi wyjazd do Paryża i ukrycie się w księgarni Shakespeare and Company. Przyjaźniłam się z właścicielką, Sylvią Whitman, młodą kobietą, którą niesie ogromna energia i entuzjazm. Jej ojciec George, który otworzył księgarnię na jej obecnym miejscu, w pobliżu Notre Dame, w 1951 roku, wciąż mieszka na górze, niczym stary orzeł na grzędzie.

Sylvia zamówiła mi pokój w niezmodernizowanym staromodnym hotelu Esmeralda tuż obok księgarni. I tam, na najwyższym piętrze, w pokoju bez telefonu, bez telewizora, z samym tylko łóżkiem, biurkiem i widokiem na katedrę, przekonałam się, że mogę spać, a nawet pracować.

Potrafiłam przesiedzieć większą część dnia i wieczoru w antykwarycznej części księgarni, czytając w towarzystwie psa Sylvii, a kiedy potrzebowałam się przejść, to ten pies, suka, która wabiła się Colette, też za mną szedł. Prosta, bezpieczna ucieczka.

W księgarni niczego ode mnie nie wymagano i opiekowano się mną. A kiedy zjawiłam się z infekcją górnych dróg oddechowych, to Sylvia nie pozwoliła mi wrócić do domu. Gotowała mi zupę, przebukowała moje bilety, kupiła mi piżamę i trzymała mnie w łóżku.

W tej księgarni panowała atmosfera z dawnych czasów. Byłam bezpieczna. Byłam otoczona książkami. Zaczęłam oddychać głębiej i normalniej, już mnie nic nie nawiedzało. To było tymczasowe, ale bezcenne.”

Jeanette Winterson, „Po co ci szczęście , jeśli możesz być normalna”

Moja przystań.

 

 

Reklamy