Paryż z Lotu Ptaka

blog kulturalno-turystyczny, w dni parzyste praktyczny, w nieparzyste romantyczny

Tag: dzielnica 4.

Ptaki i bzy

Mimo że wiosna tego roku kapryśna, a pogoda zmienna, to przyroda rozszalała się na całego i nawet w środku wielkiego miasta można natknąć się  na aromat bzu, który mąci zmysły. Na zmysły działa również wizyta na Marche aux fleurs et aux oiseaux, czyli tematu targów w Paryżu ciąg dalszy.

W samym centrum miasta, w dzielnicy 3. przy Quai de la Corse na placu Louis-Lepine codziennie przedpołudniem odbywa się  targ kwiatów i ptaków (choć poza papużkami falistymi nie znajdziemy tu – na szczęście – wiele innych gatunków…). Sam targ jest niewielki i zwiedzanie go nie zajmie więcej niż godzinę, ale porcja chromo- i aromoterapii zapewniona na cały dzień.  Jeden z najprzyjemniejszych sposobów na spędzenie niedzielnego poranka, tym bardziej jeśli jest on słoneczny.

Informacje praktyczne: dojazd linią 4, metro Cite lub jakakolwiek linia zatrzymująca się na Chatlet. Teoretycznie otwarty codziennie od 8 do 19, ale najlepiej znaleźć się tam we wczesnych godzinach przedpołudniowych.

Reklamy

Jour de marche

Dziś nieco mniej dramatycznie niż w ostatnim poście, choć wierzę, że spożywcze nowalijki potrafią wnieść równie dużo dramaturgii, taki rabarbar na przykład, samą swoją nazwą już rozbudza wyobraźnię… Ponieważ w moim rodzinnym mieście wtorki i piątki to tzw. dni targowe –  zatem dziś o dwóch marches.

RANO : Marche Raspail przy Boulevard Raspail. Tutejszy targ spożywczy jest jednym z najbardziej znanych w Paryżu, pewenie dlatego że produkty na nim sprzedawane są najlepszej jakości, a w niedziele handluje się żywnością pochodzącą wyłącznie z upraw ekologicznych (co rzecz jasna przekłada się na ceny), poza tym targ ten mieści się mniej więcej w połowie drogi między wieżą Montparnasse a placem Saint-Germain – można więc od niego rozpocząć  zwiedzanie tej część miasta. Warzywa, owoce, mięso i ryby traktuje się tu z najwyższym szacunkiem i pietyzmem, a handlarze są jak artyści wystawiający swoje dzieła – dumni i kapryśni, i by dostać produkt najlepszej jakości, trzeba się postarać o ich względy!

PO POŁUDNIU: Marche des Enfants Rouges przy rue Bretagne 39. Zwiedzając okolice Marais, warto tu zajrzeć. Jest to stosunkowo niewielki, zadaszony targ – około 20 stoisk, najstarszy taki w Paryżu, funkcjonujący od 1615 roku, szczególnie ulubiony przez paryżan, którzy w weekendy wpadają tu, nie tyle zrobić zakupy, co zjeść w jednej z przylegających do targu restauracyjek: świeże produkty, kuchnia z całego świata, stosunkowo niskie ceny i miła atmosfera – nawet gdy  szósty już tydzień pada deszcz…Jego enigmatyczna nazwa znaczy dosłownie „targ czerwonych dzieci’ i podobno pochodzi od sierocińca, który mieścił się w sąsiedztwie w XVII wieku, a jego wychowankowie nosili czerwone mundurki.

Dla tych, którzy polubili i śledzą Rachel Khoo w Little Paris Kitchen (mniam, mniam w 28 minucie) niespodzianka: przechadzając się miedzy stoiskami, przypadkiem natknęłam się na jej nauczyciela naleśników! Prawie zasłużyłam na uśmiech…

No cóż, może następnym razem. W ten weekend na rue Bretagne odbywa się również sezonowy brocante. Brocanty uwielbiam między innymi za to, że w środku miasta, w biały dzień można się natknąć na takie przedmioty, których sam widok przełamuje rutynę. Jak rabarbar kradziony z ogródków działkowych „przy szpitalu” w wiosenne piątkowe popołudnia dawno temu.

Informacje praktyczne:

Marche Raspail: od wtorku do soboty rano, targ ekologiczny w niedziele od 8 do 13.30. Dojazd m.in. linią 12 metro Rennes

Marche des Enfants Rouges: od wtorku do czwartku w godzinach 8-13.30 i 16-19.30, w piątki i soboty 8.30-20, w niedziele 8.30-14. Dojazd linią 3 metro Temples.

Odbiór.

Pocztówka z Wyspy Św. Ludwika

Otoczona Sekwaną L’ile Saint-Louis to perełka na mapie Paryża. Jedno z najstarszych i najromantyczniejszych miejsc w mieście. Mimo, że wyspa położona jest w ścisłym centrum, życie toczy się tu spokojnym, sielankowym rytmem, tworząc oazę dla turystów i mieszkańców Paryża. Francais Carco powiedział, że to le seul endroit au monde pour un poete czyli jedno jedyne miejsce na świecie dla poetów. I choć na Ziemi na pewno znalazłoby się kilka punktów rywalizujących o te miano, to w samym Paryżu niewiele jest ustronniejszych miejsc

Zabytkowe, piękne rezydencje, intymny i oryginalny klimat wyspy sprawiają, że jest to jeden z najlepszchy i najdroższych adresów w Paryżu, a jej mieszkańców nazywa się Les Luisiens.

W XIX wieku na wyspę ściągnęła bohema artystyczna Paryża.  Pod adresem 17 quai d’Anjou przez pewien czas mieszkał sam Baudelaire, tam też regularnie odbywały się spotkania klubu Haschischins,  na których bywali m.in. Manet, Nerval i Balzac. Od 1838 roku istnieje tu najstarsza poza granicami kraju instytucja polska. Założona przez Adama Czartoryskiego, Juliana Niemcewicza i Karola Sienkiewicza – wtedy fundacja Wielkiej Emigracji-dziś Biblioteka Polska mieście się w pięknej XVII-wiecznej rezydencji przy 6, Quai d’Orleans. Na trzech piętrach mieszczą się tam, jedyne na tej wyspie, niewielkie muzea poświęcone Mickiewiczowi i Chopinowi. Szczegóły można znaleźć tutaj.