Książki i konie

      W sobotę warto wstać  wcześnie rano, wśród wielu ku temu powodów, jeden jest taki,że można wybrać się na cotygodniową wyprzedaż książek w dzielnicy XV.  Le Marché Brassens odbywa się w każdy weekend, od 9.00 do 18.00, na ulicy Brancion. Sprzedawane tam książki są nowe i używane, kosztują czasami euro, czasami 2000, ale sama atmosfera i otoczenie zapewniają tyle rozrywki, że nie trzeba nawet żadnych zakupów.

Przyjemność z pobytu w tym miejscu uzupełnia fakt,że stoiska mieszczą się w zabudowaniach dawnej stajni koni i w taki oto ładny sposób łączą się dwa elementy, które jak do tej pory najbardziej zdeterminowały moje życie.  A hippiczne akcenty pojawiają się tu i ówdzie.

Stoisk jest 60,każde prezentuje kilkaset książek,więc łatwo się się zorientować, że warto zaplanować sobie przynajmniej jedno przedpołudnie, żeby skorzystać z niekończącego się wyboru tytułów z każdej (dosłownie każdej) dziedziny.

Po spotkaniu z taką ilością literatury łatwo o ból głowy (lub nawet kompletną jej utratę), więc po zwiedzeniu całej giełdy, ukojenie można znaleźć, albo kierując się z wyjścia w lewo i odpocząć w sąsiednim parku (od którego nazwy pochodzi też nazwa samego targu), albo skręcając w prawo, udać się do sympatycznego i niedrogiego acz eleganckiego baru i spotęgować doznania czarną kawą lub czymkolwiek innym.

Dojazd: metro 12 Convetion albo 13 Porte de Vanves

A skoro o książkach mowa, to w tym tygodniu, jak zawsze w marcu, Paryż żyje Międzynarodowymi Targami Książki, na których gościem honorowym po raz pierwszy nie jest żaden kraj,ale największa księgarnia internetowa – Amazon. com. Świat się zmienia.

http://www.salondulivreparis.com/

To na tyle. Odbiór.

Reklamy